Ciasteczka z daktylowym karmelem, bakaliami i czekoladą

Ciasteczka są nieco zdrowszą wersją popularnych, „najeżonych” bakaliami wypieków. W domowej, uproszczonej wersji przygotowania, całość odbywa się bez użycia piekarnika, w dosłownie 30 minut.

A efektem są pyszne – daktylowo przesłodkie, z warstwą gładkiej polewy czekoladowej oraz chrupiącymi fistaszkami – słodkości.

domowe ciastka - zdrowsze "jeżyki"

Spód zrobiony jest z pokruszonych herbatników, roztopionego masła (choć polecam użyć oleju kokosowego, jak w oryginalnym przepisie) oraz odrobiny musu daktylowego. Obowiązkowo z dodatkiem szczypty soli.

Pasta daktylowa powstała z samych tylko daktyli, gotowanych w niewielkiej ilości wody, do momentu aż owoce lekko się rozpadły, a całość jednolicie zagęściła. Dla osiągnięcia odpowiedniej konsystencji pastę warto zmielić w malakserze lub za pomocą blendera.

Dodatkowo warto dodać orzechy arachidowe (lub inne; jako chrupiący element) oraz rodzynki.

Na spłaszczone kulki spodniej masy wyłożyć daktylowy karmel, a następnie ułożyć na nim warstwę bakalii.

Całość polać czekoladą, rozpuszczoną w kąpieli wodnej wraz z dodatkiem stałego tłuszczu.

Gotowy wyrób można schłodzić, w celu przyspieszenia tężenia czekolady, a nawet przechowywać w lodówce, aż do momentu podania/ zjedzenia.

Źródło przepisu: Veganbanda.